Maybe You
-
-
5.0 • 1 Rating
-
-
- 52,99 zł
-
- 52,99 zł
Publisher Description
Kontynuacja losów Natalie i Blaise’a – bohaterów For Sure Not You!
Natalie i Blaise rozpoczynają drugi semestr ostatniej klasy w Westwood Academy. Po tym, w jakich okolicznościach widzieli się ostatnio, oboje zachowują dystans. Natalie coraz gorzej radzi sobie z otaczającą ją presją. Zaczyna balansować na krawędzi i właśnie wtedy Blaise przez przypadek dowiaduje się, co dziewczyna robi, by zapomnieć o całym świecie.
Ich drogi znów się przecinają, a na jaw wychodzą kolejne sekrety. Blaise zdaje sobie sprawę, że nie poznaje już dziewczyny, która kiedyś tak bardzo zalazła mu za skórę. Chłopak musi zdecydować, czy da się ponieść niechęci do Natalie, czy może jednak znajdzie w sobie na tyle empatii, by pomóc jej w odnalezieniu siebie.
Opis pochodzi od Wydawcy.
Customer Reviews
Tytuł tej książki: „Co by było gdyby For Sure Not You wypełniło 100% swojego potencjału”
W dużym skrócie ta książka jest wszystkim czym mogło być For Sure Not You. Ma ona świetne wątki, które naprawdę są wzruszające, ale i robi to co FSNY zrobiło najlepiej — porusza trudną i bolesną problematykę. Zachowania bohaterów są dość logiczne, a przede wszystkim ludzkie. Rozumiem Blaise, Natalie, a nawet mamę Natalie. Problem zdrowia psychicznego, uzależnień, s*mookaleczeń jest podjęty naprawdę umiejętnie. Muszę też zauważyć progres u Pani Ancerowicz jeśli chodzi o pisanie wątków erotycznych, wciąż nie jest to ideał, ale zdecydowanie nie brzmi już ona jak by była napaloną gimnazjalistką. Dodatkowo „side-characters” są na naprawdę niezłym poziomie: Evelyn, Danny, Lizzy, Gavin każdy ma rodzaj swojego wątku, z wstępem, rozwinięciem i zakończeniem, (SPOJLER!!!)
niestety tego ostatniego brakuje w wątku Pana Forbes, gdyż on po prostu rozpływa się w powietrzu. Być może w tej książce jest, aż przesadny happy end, ale po tak dramatycznym zakończeniu poprzedniej części jestem w stanie go wybaczyć.
(Po spojlerze)
Książka jest porządnie napisana, mimo pewnej liczby wracających w kółko i w kółko sformułowań (np. nieszczęsne „brązowozłote tęczówki”). Są tutaj ciekawe nawiązania do muzyki (nie pod mój gust ale trudno, nie każdy ma gust jak Wes i Liz z „Lepiej niż w filmach”). Dzieło jest mniej nieprzewidywalne niż poprzedniczka, chociaż (POTĘŻNY SPOJLER!!!)
Próby s*mobójczej Natalie, happy endu relacji głównych bohaterów, pokazania śmierci mamy Blaise i innych tego typu rzeczy się spodziewałem dużo, dużo wcześniej. To były też pewne niespodziewane rzeczy: przemiana Pani Forbes, rozwód rodziców, związek Adriena z Evelyn, niedostanie się Blaise’a na studia itp.
(Po spojlerze)
Moja ogólna ocena tej książki to jakieś 9/10, chociaż może się zmienić bo piszę to świeżo po skończeniu lektury, a więc jestem trochę „nahapeowany”. Średnia ocen dylogii wyniosła, by więc jakieś 6,5/10, ale po tej lekturze ją oceniam całość serii na 8/10. Jest kilka rzeczy do poprawy, ale z książki na książkę widać ZNACZNY progres.